2015/06/08

Yankees

Jak patrzę na słońce za oknem i jak patrzę na słońce na tych zdjęciach to aż się żyć chce! Wyczekuję lata, ale takiego porządnego lata, gdzie można wskoczyć w bikini już rano i smażyć się na słońcu do wieczora. Jak widzicie na załączonych niżej obrazkach: nie jestem opalona (dobra, bez owijania w bawełnę, jestem biała jak ściana), więc tym bardziej chcę łapać te słońce.
Szorty jak widzicie są porwane w każdym miejscu i bardzo intensywnie, jestem w nich kompletnie zakochana i póki co są moimi ulubieńcami! Koszulka natomiast jest totalnie w moim stylu i (przyznaję, bez bicia) chodzę w niej na okrągło! Kolczyki i bransoletka pochodzą ze sklepu Jubileo gdzie możecie dorwać sporo fajnych egzemplarzy biżuterii sztucznej.

Zdjęcia wykonała przezdolna Zuzanna Baranowska za co jej bardzo dziękuję i zapraszan na jej fanpage tu KLIK


2015/06/07

Gypsy

Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak mocno wiał wiatr kiedy robiłyśmy z Olą te zdjęcia. Moje włosy żyły swoim życiem i owszem, z początku starałam się z nimi walczyć jednak po paru minutach się poddałam. Fakt, trochę zmarnowana wyszłam na tych zdjęciach, ale to też ma swoje (głębsze, nie wnikajmy) powody. Kurtka dżinsowa ma fajny granatowy kolor, więc pasuje do wszystkiego. Ale przepraszam, powinnam wpierw napisać o debiutantkach dzisiejszego postu: Adidasy Superstar. Trochę się na nie naczekałam, ale warto było czekać. Mianowałam je niedawno moimi nowymi najwygodniejszymi butami na świecie i śmigam sobie w nich wszędzie (na imprezę, do pracy, na zakupy). Skromna, delikatna bransoletka i naszyjnik blaszka z napisem nazwy bloga to dzieło Lavocca i super zdolnej Ani. Do następnego!


2015/05/16

GLOV Hydro Demaquillage + Vita Liberata

Hej, hej, hej! Wiem, że częściej mnie tu nie ma niż jestem ostatnio, ale lada chwila i powrócę z nowymi stylizacjami. Bo przecież nie chcę by mój blog zrobił się zaraz bardziej kosmetyczny niż modowy. Bez owijania w bawełnę zaproszę Was na mojego snapchata i instagrama: domino2oo5 a także na facebook: KLIK tam dzieje się więcej. 
Produkt, który przedstawię na początku mam już trochę czasu. Musiałam go poużywać, przetestować i dopiero teraz przedstawić go w pełni, z jego wadami i zaletami.


2015/04/30

Rzęsy 2:1



Moje poprzednie doświadczenie z rzęsami nie skończyło się za dobrze. Oczy zaczęły mnie boleć a same rzęsy zaczęły się wyginać w każdą stronę. Wyglądało to nieestetycznie, a sama obiecałam sobie, że już więcej nie przyczepię sobie rzęs. Hm.. nie wiem ile czasu minęło ale natknęłam się na zdjęcia rzęs, jakie robi Ula - KLIK. Pierwsza reakcja: no hej, to przecież są sztuczne rzęsy, zbyt piękne, zbyt równe, zbyt idealne by mogły to być rzęski doczepiane do naszych. Jak się okazało Ula jest w tym specjalistką i dla niej wyczarowanie takich rzęs to pestka! Zgadałyśmy się i nie żałuję, bo wyszła BOMBA! Sami zobaczcie!