2014/12/19

Home, sweet home

Zdjęcia miałam dodać jak już będę w domu, ale tak sobie pomyślałam: po co czekać. Mam teraz sporo wolnego czasu i wolnych wieczorów, więc dodam od razu. Jestem również w trakcie tworzenia dwóch postów kosmetycznych, więc za jakiś czas pojawią się recenzje. Jak tylko wysprzątam mieszkanko, zrobię pranie i spakuję się w walizkę (a przynajmniej się postaram, by wszystko do niej weszło) wtedy na spokojnie będę mogła pojechać do domu. Co prawda mam zamiar obejrzeć milion filmów, więc możecie podawać mi w komentarzach różne fajne tytuły, ja na pewno będę też tworzyć posty z recenzjami na bieżąco. Jak teraz myślę o obijaniu się w domu, tak wiem że wszystko co dobre nie tyle szybko się kończy, ale: trwa bardzo krótko. Mam sporo do roboty na te wolne dni: bilion kserówek z gramatyki, praca zaliczeniowa (a nawet dwie) na BHP, esej na KKAOJ (Kultura krajów angielskiego obszaru językowego) i mnóstwo już zapowiedzianych testów, także ciężkie jest życie studenta filologii angielskiej :( Hola, hola przejdźmy do zdjęć!
Spokojnie, nie ścięłam włosów, chociaż ta myśl bardzo często mi chodzi po głowie. Dla urozmaicenia po prostu je podpięłam wsuwkami by osiągnąć ciekawy efekt: bob i myślę, że wyszło ciekawie. Kardigan (mój ulubiony!) i spódniczka pochodzą ze sklepu wyjatkowa-szafa.pl, wyszło dość swobodnie i trochę po domowemu, ale taki efekt znów chciałam osiągnąć. Do tego pierścionek od amberhurt który jest tak piękny, że mogę mu wybaczyć to, że porwał moje ulubione rajstopki :( (nie te ze zdjęcia, tylko takie w serduszka).













kardigan/spódnica - wyjatkowa-szafa.pl pierścionek - amberhurt rajstopy - gabriella

2014/12/13

GAP shirt

Przedstawiam swoją osobę w studenckim mieszkanku. Za zimno, za deszczowo, za smutno na dworze. Po za tym jestem za leniwa, by szykować się godzinę w domu, godzinę ubierać się na zewnątrz, kolejną godzinę szukać jakiegokolwiek miejsca, gdzie można by było zrobić te zdjęcia.. później pozować, wracać etc. Chociaż kobieca logika, moja logika i tym razem zawodzi.. bo przecież przestawianie fotela, stołu, szukanie dobrego światła wcale nie zajęło mi mniej czasu.
Bodychain pochodzi jak już pewnie większość się domyśla od VENA i chyba to jest moja ulubiona rzecz póki co z tej marki. Srebrny, piękny bodychain który już także sprawdzałam jak wygląda do bikini, na razie musicie uwierzyć mi na słowo: jest bosko! Kolejny powód dla którego chcę lato i to natychmiast! Koszula pochodzi ze sklepu wyjatkowa-szafa.pl, jest marki GAP więc podwójnie się nią jaram. Nie dopasowana, dość cienka i trochę wygląda jakbym podkradła ją facetowi, ale podoba mi się! Pierścionki pochodzą ze sklepu amberhurt gdzie możecie dorwać biżuterię już za parę złotych! Ceny po prostu są tak śmiesznie niskie, że uprzedzam Was.. będziecie chcieli kupić wszystko! 















koszula - wyjatkowa-szafa.pl spodnie - nn bodychain - VENA pierścionki - amberhurt buty - CzasNaButy